Co zakłada program?
OZE mają być dodatkiem do atomu, węgla i biomasy, a gaz ma bilansować system, stabilizować wahania i wspierać ciepłownictwo oraz kogenerację.
Program zakłada też, że rozwój dużych OZE powinien być zabezpieczany 1:1 mocami sterowalnymi, przy priorytecie dla źródeł konwencjonalnych.
Jak to oceniamy?
Nie oceniamy strategii jako trafnej. System z rosnącym udziałem OZE rzeczywiście potrzebuje elastyczności, magazynów, lepszych sieci i aktywnego zarządzania popytem, ale z tego nie wynika jeszcze, że gaz ma być jakimś nowym filarem bezpieczeństwa energetycznego.
Słabością programu jest to, że ustawia OZE na pozycji pomocniczej, choć modelowanie organizacji Instrat pokazuje, że szybki rozwój OZE pozostaje opłacalny nawet po uwzględnieniu kosztów sieci.
Gaz nie jest rozwiązaniem wolnym od ryzyk. To nadal zależność od importu i kontraktów, a przykład sporu Orlenu z Venture Global (https://www.pb.pl/reuters-orlen-szykuje-arbitraz-z…) pokazał, że problemem może być nie tylko cena, ale też bezpieczeństwo dostaw i realizacja umów.
Rosnący curtailment OZE (wymuszone wyłączanie) nie dowodzi automatycznie, że odpowiedzią musi być więcej dużych bloków gazowych. Pokazuje raczej, że Polska za wolno rozwija magazyny, taryfy dynamiczne, DSR (mechanizm pozwalający bilansować moce w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym w sytuacjach kryzysowych), lokalne bilansowanie i reformy przyłączeniowe.
Czego brakuje w programie?
Brakuje nowoczesnego spojrzenia na integrację OZE: taryf dynamicznych, magazynów bateryjnych, power-to-heat i reform permittingu.
To ważne, bo analizy pokazuą, że chociażby smart charging czy V2X (rozwiązania pozwalające samochodom elektrycznym pełnić rolę ruchomych magazynów energii i „stabilizatorów”) mogą ograniczać redysponowanie OZE, zmniejszać produkcję z gazu i obniżać potrzeby inwestycji sieciowych. Zachęcamy do lektury najnowszego raportu Instytutu Zrównoważonej Gospodarki i Instrat https://izg.org.pl/raport-baterie-na-kolach/
Nasze wnioski
Gazu nie można uznać za nowy filar bezpieczeństwa energetycznego.
OZE nie są dziś „dodatkiem”, tylko rosnącym centrum modernizacji systemu — pod warunkiem, że państwo nadąży z sieciami, magazynami i elastycznością.
Opracowanie: Beata Borowiec
Grafika: AI